|
Catherine Deneuve
ID
Kto: Catherine Deneuve
Prawdziwe nazwisko: Catherine Dorleac
Zawód: aktorka
Data urodzenia: 22 października 1943
Miejsce urodzenia: Paryż
Bliscy: syn Christian Vadim, córka Chiara Mastroiani
Portret
Jej twarz posłużyła za wzór dla oblicza Marianny - symbolu republiki francuskiej, który widnieje na francuskich znaczkach pocztowych i widniał (zanim wyprało go Euro) na rewersach francuskiego bilonu. Jest żywym archetypem galijskiej urody. Pozostaje boginią francuskiego filmu już prawie od pół wieku. Posągowo pięknej, eleganckiej i chłodnej aktorki czas zadaje się nie imać. Ludwik XIV mawiał "Państwo to ja!". Catherine Deneuve mogłaby to samo powiedzieć o francuskim kinie.
Być jak Catherine Deneuve
"Jeżeli nie byłbym sobą, chciałbym być właśnie nią" powiedział o Deneuve Gerard Depardieu. W gruncie rzeczy gwiazdor nie miał wielkiego wyboru. We Francji tylko on może równać się sławą i prestiżem z blondwłosą pięknością. Catherine Deneuve zagrała w ponad 100 filmach. Była gwiazdą Polańskiego i Bunuela, natchnieniem Truffauta, muzą Yves-Saint Laurenta. Ma dzieci z Rogerem Vadimem i Marcello Mastroiannim. Według magazynu Empire należy do 100 najseksowniejszych aktorek wszechczasów. Jest legendą, ale obrusza się kiedy ktoś ją tak nazywa, trzeźwo zauważając, że legendy są przecież martwe. Tymczasem 60-letnia (trudno w to uwierzyć, kiedy widzi się ją na ekranie) Deneuve nie tylko jest żywa, ale pracuje więcej niż kiedykolwiek przedtem - i bynajmniej nie zamierza jeszcze grać roli mumii z muzeum kinematografii.
Pod parasolką z Cherbourga
Catherine pochodzi z aktorskiej rodziny. Rodzice grali na scenie. Kiedy Catherine była jeszcze mała, jej siostra Francoise Dorleac była już znaną aktorką i międzynarodową pięknością. Ścieżki były przetarte - młodsza panna Dorleac debiutowała w kinie w 1956 (miała 13 lat!) i postanowiła od tej pory używać panieńskiego nazwiska matki Deneuve. W swoich pierwszych, nastoletnich rolach nie zwróciła na siebie szczególnej uwagi publiczności. Zauważył ją za to Roger Vadim. Ten skandalizujący reżyser był bożyszczem francuskiej młodzieży. Robił kino odważne obyczajowo, flirtował z Nową Falą, uchodził za wyjątkowego kobieciarza. Mówiło się również, że jest mistrzem w lansowaniu gwiazd. I rzeczywiście, Vadim miał na tym polu duże osiągnięcia - to właśnie on wykreował Brigitte Bardot, w filmie zatytułowanym, nomen-omen, I Bóg stworzył kobietę. Catherine zagrała u Vadima w Występku i cnocie. Wbrew obietnicom, reżyser nie zrobił z Deneuve gwiazdy, zrobił jej za to dziecko - Christiana Vadima, który później został oczywiście aktorem. Catherine poradziła sobie jednak bez pomocy bałamutnego reżysera. W 1964 wystąpiła w Parasolkach z Cherbourga, wzruszającym i nowatorskim, śpiewanym melodramacie Jacquesa Demy'ego. Film zrobił furorę i wygrał festiwal w Cannes. Rola w Parasolkach okazała się dla Deneuve przełomowa - Europa oszalała na punkcie zapierającej dech w piersiach urody młodziutkiej aktorki.
Piękność (dnia) i wstręt
W połowie lat 60. Catherine Deneuve była na prostej drodze do zostania jeszcze jedną piękną starletką. Aktorka miała jednak o wiele większe aspiracje i ku zaskoczeniu publiczności zamiast w komediach i melodramatach zaczęła się pojawiać w produkcjach tyleż ambitnych co kontrowersyjnych, ale zawsze dających ogromne pole do artystycznego popisu. Deneuve nie bała się ról trudnych, wymagających od niej ekstremalnego poświęcenia. Pierwszą z nich była postać nękanej złowieszczymi halucynacjami schizofreniczki w szokującym Wstręcie Romana Polańskiego. Potem przyszła kolej na współpracę z sędziwym Luisem Bunuelem, weteranem surrealizmu i bodaj najbardziej prowokacyjnym reżyserem lat 60. Niepoprawny obrazoburca obsadził Catherine w swej słynnej Piękności dnia. Deneuve zagrała burżuazyjną damę, przykładną żonę i szanowaną panią domu, która potajemnie i dla rozrywki, pracuje w eleganckich, paryskich burdelach. Francuzi byli wstrząśnięci nawet nie tyle samą perwersją tej postaci, co faktem, że wcieliła się w nią właśnie ich ulubiona, niewinna, złotowłosa dziewczyna z Parasolek z Cherbourga. Trzeba się jednak było do tego przyzwyczaić. Catherine Deneuve nie zamierzała być grzeczną gwiazdą, lecz ciekawą aktorką. Potwierdziły to jej następne role, m.in. w Syrenie z Missisipi Francois Truffauta i w Tristanie - znów u Bunuela.
Ciao Marcello!
W latach 70. Catherine Deneuve miała już status bożyszcza, ale jej kariera straciła rozpęd. Głośniej niż o filmach, w których grała, było o jej romansie z Marcello Mastroiannim. Zarówno włoski amant jak i galijska diva byli wówczas zaangażowani w małżeństwa - Catherine w swój jedyny w życiu formalny związek z angielskim fotografem Davidem Bailey'em. Owocem pasjonującego europejskie media romansu aktorów była Chiara Mastroianni, która w przyszłości, tak jak jej brat Christian, miała zająć się aktorstwem. Podobnie jak w wypadku Rogera Vadima, historia z Marcello nie trwała długo. Po rozwodzie z Bailey'm Deneuve nigdy już nie miała ochoty wychodzić z mąż. "Po co zawierać małżeństwa, skoro są rozwody" mawiała.
Stremowana wampirzyca
W 1980 nastąpił triumfalny powrót Catherine do wielkiego kina. Jeszcze raz zagrała u Francois Truffauta - tym razem w jego pamiętnym Ostatnim metrze, opowieści o dramacie zespołu teatralnego działającego w czasach hitlerowskiej okupacji Paryża. Deneuve dostała swojego pierwszego Cesara. Jak na ironię, w filmie Truffauta wcieliła się w postać aktorki teatralnej. W prawdziwym życiu Deneuve, mimo wielu propozycji, nigdy nie stanęła na scenie - nie potrafiła przezwyciężyć teatralnej tremy.
Początek lat 80. przyniósł też inną rolę, która przez wielu fanów do dziś otoczona jest kultem. Catherine zagrała w ekstrawaganckim, stylowym i bardzo erotycznym horrorze Tony'ego Scotta (brata Ridley'a Scotta) Zagadka nieśmiertelności. Lodowa piękność wystąpiła w nim w charakterze wampirzycy, która nie dość, że wysysa krew i tworzy miłosną parę z samym Davidem Bowie, to jeszcze uwodzi i ma odważne sceny łóżkowe z młodą Susan Sarandon!
Na swoją życiową rolę Deneuve miała jednak poczekać aż do 1992. Wystąpiła wówczas w Indochinach - monumentalnej superprodukcji, opowiadającej o zmierzchu francuskiego panowania w Wietnamie. Postać plantatorki kauczuku, która z pełną tragizmu godnością ogląda rozpad jej własnego świata, stała się pomnikiem drwiącej z czasu piękności oraz eleganckiego, chłodnego aktorstwa Catherine Deneuve, przyniosła jej też kolejnego Cesara oraz oscarową nominację.
Deneuve? Ta dziewczyna z reklamy Forda?
Przez ostatnie dekady Deneuve nie miała sobie we Francji równych. Co ciekawe, jej niemal boski status w ojczyźnie, nigdy nie przełożył się na popularność w Stanach. Przez długie lata była za oceanem znana raczej jako kochanka Marcello Mastroianniego i bohaterka kronik towarzyskich, niż jako jedna z najwybitniejszych aktorek europejskich. Nie potrafiła być gwiazdą w amerykańskim stylu, nie grywała w wysokobudżetowych produkcjach hollywoodzkich, jej nieliczne filmy zrealizowane w Stanach nie zdobyły wielkiego rozgłosu. Paradoksalnie, stała się w Ameryce rozpoznawalna dopiero dzięki reklamom. Zachwalała samochody Forda, a przede wszystkim perfumy Chanel - dzięki tej ostatniej kampanii wielu Amerykanów kojarzy ją raczej jako symbol francuskich zapachów niż jako rozpustną żonę z Piękności dnia czy nękaną schizofrenią morderczynię ze Wstrętu.
Drogi Larsie von Trierze!
Catherine pozostała wierna art-hause'owemu kinu europejskiemu. W 1996 zobaczyła Przełamując fale nowego mistrza z kontynentu, wywracającego kino do góry nogami Larsa von Triera. Film tak nią wstrząsnął, że napisała do Duńczyka osobisty list. Informowała w nim von Triera, że jest wielbicielką jego filmów i marzy, by zagrać w jednym z nich - przyjmie każdą rolę. Niecodziennie dostaje się taki list od samej Catherine Deneuve. Jak wiadomo, damie się nie odmawia - Lars zaprosił dumę Francji, by zagrała u boku Bjork w Tańcząc w ciemnościach.
W roku 2002 na ekrany kin wszedł film Francoisa Ozona 8 Kobiet. Tytułowa ósemka była zarazem drużyną marzeń francuskich aktorek - Ozon zmobilizował do swojego filmu najpotężniejsze żeńskie siły jakimi dysponuje dziś Francja. W 8 kobietach zagrała Isabelle Huppert, Fanny Ardant, Emmanuelle Beart, Virginie Ledoyen, Danielle Darrieux, Firmine Richard i Ludivine Sagnier. Ósmą kobietą z filmu Ozona była oczywiście Catherine Deneuve. Nie mogło jej tu zabraknąć. Jest przecież Królową.
Najsłynniejsze cytaty
"Ludzie, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem silna, ale łatwo mnie zranić."
"Praca to szlachetna sztuka."
"Jestem szczęściarą. Starzeję się razem z niektórymi reżyserami."
"Gwiazda na zawsze pozostaje pin-up-girl w zbiorowej wyobraźni."
Wybrana filmografia
2003 Un film parlant
2002 Au plus pres du paradis
2002 8 kobiet
2001 Je rentre a la maison
2001 D'Artagnan
2001 Tomcio Paluch
2000 Tańcząc w ciemnościach
1999 Pola X
1998 Plac Vandome
1998 Powiew nocy
1996 Złodzieje
1993 Moja ulubiona pora roku
1992 Indochiny
1986 Miejsce zbrodni
1983 Zagadka nieśmiertelności
1970 Tristana
1967 Piękność dnia
1965 Wstręt
1965 Pieśń świata
1965 Życie zamku
1964 Polowanie na mężczyznę
1964 Parasolki z Cherbourga
1962 Szatan prowadzi bal
Najlepsze strony
http://www.cdeneuve.com
http://www.ecrannoir.fr/deneuve/siteweb.htm
http://catherine.pinknet.cz/

07.08.2007 23:23 Jest tylko jedna aktorka na swiecie ,ktora dorownuje jej uroda. To plska aktorka - Gabriela Kownacka. Uroda obu tych aktorek zwala z nog.
Jacaranda | 05.08.2007 21:35 Boska, cudna i wspaniała w każdym filmie!!! We "Wstręcie" u Polańskiego, czy "Piękności dnia" Luisa Buñuela, każda jej rola jest perełką!! W moim rankingu zawsze pierwsza, zawsze, zawsze!!!!
anialek | 27.12.2004 16:23 mogBam dostac od niej autograf. w empiku. zapomniaBam przyj[. czyli nie jest a| taka cudowna. gdyby taka byBa to bym nie mogBa sie doczekac, a ja zapomniaBam.
monika | 26.12.2004 15:12 co tu dużo gadać: CUDO!!! im starsza tym piękniejsza. a sam zamieniłbym się z susan sarandon w The Hunger............
zboczeniec | 26.12.2004 15:12 co tu dużo gadać: CUDO!!! im starsza tym piękniejsza. a sam zamieniłbym się z susan sarandon w The Hunger............
zboczeniec | [więcej...]
|
 |