magyar
  STRONA GŁÓWNA | O NAS



PROGRAM TV | POLECAMY | ŚCINKI | LUDZIE KINA | RECENZJE | CINEMANIA | DZIESIĄTKA | PRL | TAPETY | KARTKI | FORUM  

   





numer
(79) 5/10


aktualizacja
09-02-2010




napisz do nas...




   Ludzie kina

wybierz osobę:

Pier Paolo Pasolini

ID
Kto: Pier Paolo Pasolini
Zawód:
Reżyser
Data urodzenia:
5 March 1922
Miejsce urodzenia:
Bolonia, Włochy
Data śmierci: 2 listopada 1975
Miejsce śmierci: Ostia, Włochy

Portret

Znaleziono go rano 2 listopada 1975 na plaży w Ostii. Zginął w noc Wszystkich Świętych. Miał zgniecioną klatkę piersiową, połamane żebra, twarz czarną od sińców, zmiażdżony nos i szczękę. Palce u rąk były połamane lub obcięte. Kilka godzin później karabinierzy zatrzymali Guliettę 2000 prowadzoną przez 17-letniego Giusseppe Pelosiego . Samochód należał do Pier Paolo Pasoliniego. Chłopak przyznał się do kradzieży auta, a wkrótce także do zamordowania jego właściciela.
Pelosi zeznał, że spotkał Pasoliniego w Święto Zmarłych koło rzymskiego dworca Termini. Zjedli razem obiad w restauracji i pojechali nad morze. Tam Pasolini miał zacząć gwałtowanie dobierać się do chłopaka. Pelosi zdenerwował się. Najpierw skatował Pasoliniego pałką, potem przejechał go jego własnym samochodem.
Na procesie mordercy wyszły na jaw różne fakty, które nie tylko stawiały w wątpliwość wersję Pelosiego, ale wskazywały także na udział osób trzecich. Nigdy ich jednak nie znaleziono. Wiadomo było, że Pasolini często zabiera męskie prostytutki spod Stazione Termini. Giusseppe Pelosi przyznał się przed sądem do zabójstwa i został za nie skazany. Niektórzy przyjaciele Pasoliniego, wśród nich Bernardo Bertolucci, do dziś uważają, że padł on ofiarą zbrodni politycznej, zleconej przez rządzącą wówczas Włochami Chrześcijańską Demokrację. Jaka by nie była prawda, swoją marną śmiercią na plaży w Ostii po raz ostatni zbulwersował świat znienawidzony i podziwiany poeta, dramaturg, dziennikarz, skandalista, komunista i reżyser filmowy, enfant terrible włoskiej kultury lat 60., Pier Paolo Pasolini.

Wyrazić siebie i umrzeć
Dla wielu wyznawców Pasoliniego śmierć reżysera była dopełnieniem jego twórczości, ostatnim dziełem, a właściwie finalnym cięciem montażowym wieńczącym spektakl jego życia. Sam Pasolini nieustannie wracał do tematu umierania, pisał o własnym końcu - w niektórych wierszach przedstawiał nawet proroczo szokujące okoliczności tego końca. Największymi świętością było dla Pasoliniego życie w jego najbardziej podstawowym, biologicznym znaczeniu. I wolność. Dlatego tak bardzo zajmowała go śmierć. "Wolność. - pisał w jednym z esejów. - Kiedy naprawdę i głęboko przemyślałem to tajemnicze słowo, zrozumiałem, że nie znaczy ono nic innego, tylko wolność wyboru śmierci. Wolność nie może objawić się w żaden inny sposób, niż przez mniejsze lub większe męczeństwo." Był znany jako wojujący ateusz, ale myślał po katolicku; idea zbawienia poprzez ofiarę przyciągała go jak magnes. Widział się w roli świeckiego świętego- uważał się za artystę-męczennika, który, aby w pełni posiąść życie, musi je poświęcić. "Reżyserzy-męczennicy znajdują się zawsze, na własne życzenie, na linii ognia. Poprzez nieustanne prowokowanie świata, poprzez samo eksponowanie samych siebie, osiągają w końcu to, czego tak agresywnie pragną: zostają ugodzeni i zabici bronią, którą sami wykuli dla swoich wrogów." Kiedy indziej napisał zdanie, w którym zawarł esencję swojej filozofii życia i sztuki: "Przed człowiekiem stoją tylko dwie możliwości: albo wyrazi samego siebie i umrze, albo pozostanie nieśmiertelnym, ale niemym." Pier Paolo Pasolini nie wahał się; wybrał to pierwsze.
Pier Paolo Pasolini urodził się w 1922 roku Bolonii, ale dzieciństwo i młodość spędził we Friuli - alpejskim regionie na północnym wschodzie Włoch, miejscu które na zawsze pozostało dla niego krainą mityczną. Był synem zawodowego żołnierza, porucznika Alberto Pasoliniego i nauczycielki Susanny Colussi. Pier Paolo od dzieciństwa był modelowym przypadkiem osobnika z kompleksem Edypa: nienawidził ojca, fanatycznie kochał matkę. Rozmawiał z nią z dialekcie friuliańskim, którego pochodzący z Romagny Alberto nie znał i nie znosił. Pier stal się później pierwszym poetą publikującym wiersze po friuliańsku. Od dzieciństwa pisywał poezje i malował. W wieku 17 lat wyjechał studiować literaturę do Bolonii. Tam został komunistą.
W 1943 wcielono go do armii, zaraz potem jednak faszystowski rząd Włoch skapitulował przed nacierającymi od Sycylii aliantami. Pier błąkał się ze swoim odziałem po kraju; w końcu wraz z kolegami poddał się dwóm Niemcom w czołgu, złożył broń i wrócił do rodzinnej Cesarei. Pod koniec wojny przeżył wstrząs. Jego ukochany młodszy brat Guido zaciągnął się do komunistycznej partyzantki walczącej z Niemcami i faszystami w górach Friuli. Pier osobiście zawiózł go na stację kolejową. Guido ruszał na wojnę z walizką; rewolwer miał ukryty w wydrążonym tomiku wierszy. Po kilku miesiącach jego odział został wymordowany przez inne komunistyczne ugrupowanie w ramach frakcyjnych porachunków. Później, kiedy Pier Paolo był zaangażowanym komunistą, prawicowa prasa często przypominała tę historię, wskazując, że Pasolini wyznaje ideologię, która zabiła jego brata. On sam nigdy nie przestał myśleć i pisać o Guido.
Po wojnie Pasolini skończył studia i zatrudnił się jako nauczyciel literatury włoskiej w małym miasteczku pod Udine. Stawał się coraz bardziej znanym poetą i eseistą oraz coraz aktywniejszym komunistą. Został nawet lokalnym sekretarzem, ale w partii go nie lubiano. Koledzy patrzyli na niego podejrzliwie ze względu na historię z Guido. Poza tym zauważali, że jako pisarz i publicysta nie wykazuje entuzjazmu dla realizmu socjalistycznego. Oskarżano go o kosmopolityzm i ukryty pociąg do kultury burżuazyjnej.
W 1949 karabinierzy aresztowali Pasoliniego pod zarzutem uwiedzenia jednego z uczniów. Został postawiony przed sądem. Jeszcze przed końcem procesu wyrzucono go z partii za homoseksualizm. W lokalnej gazecie komunistycznej ukazało się obwieszczenie: "Federacja Komunistycznej Partii Włoch w Pordenone uchwaliła wydalenie z partii doktora Piera Paolo Pasoliniego z Cesarei jako człowieka moralnie bezwartościowego. Uważamy fakty, które spowodowały dyscyplinarne usunięcie dr. Pasoliniego z naszych szeregów za pouczający przykład zgubnych wpływów pewnych ideologicznych i filozoficznych prądów, reprezentowanych m.in. przez Gide'a, Sartre'a oraz innych poetów i intelektualistów, którzy, pozując na postępowych, w rzeczywistości reprezentują najbardziej szkodliwe aspekty burżuazyjnej dekadencji."
Pasolini wywinął się z procesu (aresztowania, procesy i wyroki za homoseksualizm były utrapieniem całego jego dalszego życia). Wygnano go jednak z partii (mimo to nigdy nie przestał być marksistą i sympatyzować z komunistami), wywalono z pracy, a w Cesarei wytykano palcami na ulicy jako zboczeńca. Postanowił wyjechał do Rzymu. Zabrał ze sobą matkę; pozostawionego samemu sobie zgorzkniałego ojca oboje nigdy już nie widzieli.

Początki w Rzymie były bardzo ciężkie. Matka Piera została sprzątaczką, on poznał najgorsze slumsy stolicy, które potem w tak bezwzględny sposób opisywał w swoich utworach. Mimo to Pier Paolo przebił się stosunkowo szybko. W kilka lat po przyjeździe do Rzymu był już ważną osobistością włoskiego świata intelektualno-artystycznego.

Kino Pasoliniego: Seks, Marks i Ewangelia
Pasolini zrobił Włóczykija, swój pierwszy samodzielny film w 1961; dobiegał właśnie czterdziestki. Było o nim jednak głośno od dawna. Pierwszy tomik wierszy wydał w wieku 19 lat. Pod koniec lat 50. uznawano go za jednego z najwybitniejszych i zarazem najbardziej kontrowersyjnych pisarzy włoskich. Malował doceniane przez krytyków obrazy. Jako publicysta angażował się gorąco po stronie komunistów; spośród lewicowych włoskich intelektualistów był chyba najzajadlejszym. Pisał scenariusze filmowe: współtworzył Noce Cabirii Felliniego, był też jego asystentem i drugim reżyserem.
Choć Pasolini odkrył dla siebie kino stosunkowo późno, to właśnie ono pochłonęło go najbardziej. W debiutanckim Włóczykiju przeniósł na ekran własną powieść Una vita violenta, książkę o zdemoralizowanym alfonsie z rzymskich slumsów. Brutalność i prowokacyjny naturalizm powieść wstrząsnęły czytelnikami, wywołując mieszaninę uznania i oburzenia. Takie same sprzeczne i gorące emocje wzbudził film, przy którym asystował reżyserowi młody Bernardo Bertolucci. Rok później Pasolini zrealizował podobną w tonie Mama Roma oraz wziął udział w projekcie RoGoPaG, zbiorze nowel filmowych, które oprócz Pasoliniego wyreżyserowali Jean-Luc Godard, Ugo Gregoretti i Roberto Rossellini. Nowela Pasoliniego nazywała się La Ricotta, zagrał w niej Orson Welles. Film rozwścieczył kościół i konserwatystów. Pasolini został oskarżony o bluźnierstwo i skazany na cztery lata więzienia (których zresztą nie odsiedział). Zareagował na aferę przekornie.
W 1964 wyreżyserował Ewangelię według Mateusza (z premedytacją wykreślił skrót "św" przed imieniem Ewangelisty). Ewangelia była skrajnie realistyczną wizją dziejów Chrystusa, w której Matkę Boską zagrała matka reżysera Susanna, a w Zbawiciela wcielił się amator - kierowca ciężarówki o komunistycznych przekonaniach. Film, choć odbiegał od standartowych, lukrowanych ekranizacji biblijnych, przekonał wiernych i zyskał nawet aprobatę Watykanu. Z mniejszym entuzjazmem, choć też przychylnie, przyjęto nakręcone wkrótce potem Ptaki i ptaszyska - niekanoniczną opowieść o św. Franciszku. Potem przyszła rzecz zdecydowanie bardziej pogańska - luźna trawestacja sofoklesowkiego Króla Edypa, w którym grecka starożytność przedstawiona jest jako świat dziki, okrutny, archaiczny, prymitywny w mitycznym sensie tego słowa. Żeby nikt nie zapomniał, z kim ma do czynienia, po Edypie Pasolini wyreżyserował Teoremat - jednoznacznie marksistowski, wywrotowy film, w którym zawarł syntezę swoich heretyckich poglądów na politykę i społeczeństwo.
Pasolini raz jeszcze wrócił do antyku, realizując w 1970 Medeę - podobnie jak Król Edyp mroczny, brutalny i wizjonerski dramat o dionizyjskim obliczu starożytności. Początek lat 70. przyniósł trylogię opartą na klasycznych tekstach erotycznych: Dekameron, Opowieści kanterberyjskie oraz ekranizację Kwiat 1001 nocy. Pasolini pokazał w nich anarchiczną (i bardzo realistyczną) pochwałę seksualności, ciała i życia.

Sodoma i Gomora, czyli Testament Pasoliniego
Wydawało się, że Pasolini, notoryczny skandalista, prowokator i obrazoburca, nie zaszokuje już niczym publiczności i autorytetów, które i tak spodziewały się po nim najgorszych wybryków. A jednak zaskoczył. W 1975 nakręcił Salo albo 120 dni Sodomy. Przeniósł w nim na ekran jeden z najbardziej radykalnych, nieprawomyślnych i nihilistycznych tekstów kultury europejskiej - niesławne 120 dni Sodomy markiza de Sade. Sade postawił w swojej książce przykrą, ale nie dającą się łatwo zignorować tezę: jeżeli chodzi o człowieka, to dobro jest tylko gorsetem narzuconym mu przez społeczeństwo, kłamstwo religii oraz kulturę. Z natury jednak ludzie są zupełnie amoralni; jeżeli tylko nadarzy się okazja, w bezwzględny sposób zaspakajają swoje popędy: rządzę władzy, dominacji, okrucieństwa i, przede wszystkim, popęd seksualny. W istocie wolność człowieka to wolność czynienia zła. Dla większości odbiorców teorie de Sade'a były same w sobie wystarczająco niestrawne. Tymczasem Pasolini dolał oliwy do ognia przenosząc akcję powieści markiza do Republiki Salo - marionetkowego faszystowskiego państewka, które funkcjonowało we Włoszech pod ochroną SS już po upadku Mussoliniego. Reżyser dołożył więc do sadowskiego traktatu konkretny kontekst polityczny i metaforyczny obraz społeczeństwa włoskiego, pokazanego w bardzo, bardzo krzywym zwierciadle. Tak jak 120 dni Sodomy nie swojego odpowiednika w literaturze europejskiej, tak w kinie brak czegokolwiek, co można by porównać z Salo Pasoliniego. Ekstremizm tego filmu zapowiadał już w jakimś stopniu inny obraz reżysera, Chlew z 1969, rzecz szokująca i obrażająca wszelkie możliwe uczucia. Było to jednak niczym w zestawieniu z Salo. Pokazany na chłodno katalog okrucieństw, perwersji i zbrodni, jakich dopuszcza się kilku SS-manów na uwięzionej w podmiejskiej willi grupie bezbronnych młodych ludzi, to seans niemalże nie do zniesienia. W świetle tego filmu innego znaczenia nabiera myśl markiza de Sade: "Nie ma nic bardziej fundamentalnie, dogłębnie anarchicznego niż Władza - jakakolwiek władza"

Żarliwość
Pier Paolo Pasolini nie widział burzy, która rozpętała się po premierze Salo - został zamordowany tuż przed wejściem filmu na ekrany. Choć śmierć reżysera nie była przecież samobójstwem, wyglądała w rzeczy samej jak ostateczne spełnienie idei "wyrazić siebie i umrzeć". Pasolini zakończył życie skandalicznym, przerażającym filmowym testamentem i równie skandaliczną oraz przerażającą śmiercią.
Po nakręceniu Ptaków i ptaszysk ktoś zapytał Pasoliniego: "Dlaczego wciąż zajmujesz się tematami religijnymi, skoro jesteś niewierzący?". "Jeżeli wiesz, że jestem niewierzący, to znasz mnie lepiej niż ja sam. Być może i jestem człowiekiem niewierzącym, ale takim, który tęskni za wiarą". Filmy Pasoliniego obezwładniają swoją żarliwością. Jego kino rozpięte jest między skrajnościami: jest w nich marksizm(Teoremat, Mama Roma) i katolicyzm (Ewangelia wg Mateusza, Ptaki i ptaszyska), niemal dokumentalny opis rzeczywistości (Włóczykij) i naturalistyczny symbolizm (Medea, Król Edyp), polityka, mit, nihilizm, zwątpienie (Salo, Chlew) i pochwała życia w jego biologicznej, cielesnej witalności (Opowieści kantenberyjskie, Dekameron). Pasolini zaczynał od bliskiego neorealizmowi opisu marginesów współczesnego mu życia, potem chętnie sięgał po kostium historyczny. Jego filmy pozostawały jednak zawsze drapieżne, pełne pasji, estetycznych ekstremów. Tworzył obrazy wizjonerskie, na swój niepokojący sposób poetyckie, ale przede wszystkim zatopione w jedynej realności jaką uznawał - w cielesności, zmysłowym doświadczeniu rytmu pożądania, cierpienia, spełnienia, przyjemności i śmierci. Nic dziwnego, że był uważany za obrazoburcę i wroga religii. Nic dziwnego też, że nie mieścił się w ramach wyznawanego przez siebie marksizmu, który jest zbyt racjonalny, by zaakceptować dzikie indywidua jego pokroju. Życie i śmierć, jako biologiczny konkret - to była dla Pasoliniego świętość i robił z niej spektakl.

Stach Szabłowski

Najsłynniejsze cytaty

Jest święto. A ja w proteście chcę umrzeć z upokorzenia. Chcę, aby znaleźli mnie martwego, ze sterczącym penisem, ze spuszczonymi spodniami poplamionymi białą spermą, pośród zboża zabarwionego krwistoczerwoną posoką. I jestem przekonany, że moje ostatnie przedstawienie - którego będę jedynym aktorem i jedynym widzem, w rzece, nad którą nikt nie przychodzi - nabierze znaczenia.
Pier Paolo Pasolini "Bestia stylu"

Wybrana filmografia

1975 Salo czyli 120 dni Sodomy
1968 Teorema
1974
Kwiat 1001 nocy
1971 Opowieści Kantenberyjskie
1970 Dekameron
1964 Vangelo secondo Matteo
1962 Laviamoci il cervello
1961 Accattone

Najlepsze strony

http://www.pasolini.net/

http://karaart.com/p.p.pasolini/pasolini.html




20.12.2009 19:13
Przeciwstawienie marnego serialu Pasoliniemu.. tak sformułowana antyteza nie do końca jest poważna. Nie jest kwestią gustu wybór między telenowelą a Pasolinim chyba że przyznamy że jedno i drugie znajduje się na tym samym poziomie. Skrajne emocje które wywołuje są właściwie celem samym w sobie. Może oburzenie niektórych jest dokładnie tym czego się spodziewał. Jak dla mnie to jednak za wiele.

m.s

05.11.2006 02:45
Rozumiem twoje rozgoryczenie ale sztuka rzadko powoduje uśmiech na twarzy, rzadko cieszy i bawi. To kwestia gustu. Jedni wolą serial "pierwsza miłość" inni Salo-Pasoliniego. Każdy scenariusz to osobna historia osobowości reżysera. Moim zdaniem ten co wymyślił owy serial jest na również "chory"-180 stopni w kierunku odwrotnym-ten serial boli, boli również że Polacy go oglądają ale jak wspomniałem kwestia gustu;)

Sara

22.10.2006 14:55
Jeśli mam być szczera film salo, czyli 120 dni sodomy, to jeden z gorszych jakie oglądałam. Oglądając go ma się wrażenie jakby wychodziło wnętrze reżysera, które jak sądząć po tym filmie jest niezrównoważone, wręcz obsceniczne. Nie rozumiem jak komuś może podobac sie ten film. Jest po prostu obrzydliwy. Chore fantazje...

kef

19.08.2006 02:57
Witam,jeśli jest ktoś chętny to posiadam Filmy Pier Paolo Pasolini: 1.Kwiat Tysiąca i Jednej Nocy/2 Dekameron/ 3. Opowieści kanterberyjskie/4. Mamma Roma/ 5. Medea /6. Edipo Re/ 7. Salo/ 8. Porcile/ 9. Accatone/ 10. Teorema/ 11. Ro.Go.Pa.G./12.La Rabbia/ 13.Sopraluoghi in Palestina per il vangelo secondo Matteo/ 14.Le Streghe ...

christope@tlen.pl

10.05.2006 09:20
Salo to arcydzieło, nie bez kozery znajduje sie w kronice filmowej, mam ten film i chetnie go udostepnie, szukam osob ktore interesuja sie tworczoscia P.P.Pasolini, procz filmow interesuja mnie rowniez jego eseje i poezja,.. gdyby ktos byl uprzejmy sie ze mna skontaktowac w tej sprawie , podaje swoj adres mailowy puntspusy@poczta.onet.pl ... zrewanzuje sie z przyjemnoscia ... houk

puntspusy


[więcej...]



   Ludzie kina

Sigourney Weaver

Aktorka, która pokonała Obcego.


Bigas Luna

Lunatyk kina


Lina Wertmueller

"Moje filmy są rozmyślnie prowokacyjne, zamierzam poruszać problemy i zostawiać je otwarte. Moim celem jest - prowokować i dyskutować."


David Bowie

"Zawsze miałem okropną ochotę być kimś więcej niż tylko człowiekiem."


Jerzy Skolimowski

Nie daje się wtłoczyć w ramy.


Hugh Grant

"Przypuszczam, że w doskonałym świecie starałbym się unikać grania zbyt często tych samych ról, ale w tym jestem mniej wybredny."


Javier Bardem

Najsłynniejszy Hiszpan obok Banderasa - ale znacznie od niego ambitniejszy.


Asia Argento

Niepokorna, rogata dusza zamknięta w sexy oprawce.


Jim Jarmusch

Absolutny Amerykanin z europejskim okiem na kino i z uchem na bluesa.


David Lynch

Gładki, wyprasowany, grzeczny, ze świeżą twarzą szczerego Amerykanina ze Środkowego Zachodu.


Wim Wenders

Nawet w słabszej formie pozostaje olbrzymem kina.


Edyta Olszówka

...opowiada o pracy nad filmem Elvis i Marilyn.


Rolf de Heer

Szaleniec z Antypodów.


Mickey Rourke

Aktor, bokser, poeta, kochanek - w każdym z tych wcieleń próbował odnaleźć siebie.


Francis Ford Coppola

Rodzinny człowiek kina.


Hal Hartley

Nic, tylko kłopoty i pożądanie.


Mathieu Kassovitz

Pokazał już, że umie wstrząsnąć kinem nie tylko we Francji - i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.


Alfred Hitchcock

"Zawsze staraj się, by publiczność cierpiała tak mocno jak to tylko możliwe."


Emmanuelle Seigner

Piękna, młoda żona sławnego męża? Już nie.


Robert Altman

"Filmy nie bywają chybione, to chybia publiczność".


Russell Crowe

"Nie lubię robić niczego na pół gwizdka, czy to chlanie, pranie po pyskach, gra w rugby czy występowanie w filmie".


Jan Svankmajer

Czeski czarodziej obdarzony mocą ożywiania przedmiotów martwych.


Jean-Pierre Leaud

Ikona Nowej Fali.


Jacques Rivette

Krytyk i filmowiec, mistrz i eksperymentator.


Pedro Almodovar

Postmodernista z La Manchy


Luchino Visconti

Mówiono o nim Czerwony Książę, wypominając kombinację komunistycznych sympatii i arystokratycznego pochodzenia.


Hugo Weaving

Kim jest agent Smith?


Keanu Reeves

Nie lubi reporterów, ani publicznych wypowiedzi.


Jerzy Stuhr

"Ja bardzo lubię pana filmy, bo po nich nie trzeba sprzątać sali."


Winona Ryder

Czy zagra w lepszym czy w gorszym filmie - nie ma to znaczenia, bo przecież Winona jest forever.


Andie MacDowell

Nie można nie znać jej twarzy z okładek, reklam i plakatów...


Jean Reno

Z oczami buldoga i czterodniowym zarostem to wręcz ikona francuskiego kina.


Francois Truffaut

Rozprawił się z "kinem papy" i sam został ojcem francuskiej Nowej Fali.


Elodie Bouchez

PJ Harvey filmu.


Yves Montand

Aktor i piosenkarz, Włoch i Francuz, troskliwy mąż i bawidamek... w jednym.


Charlotte Rampling

Nigdy nie starała się o Oscara. Wolała grać!


Uma Thurman

"Wysoka, myszata blondynka z niebieskimi oczami. Tu i ówdzie chuda, tu i ówdzie gruba. Taka przeciętna dziewczyna."


Helen Mirren

Niegasnący seksapil i aktorski pazur.


Victoria Abril

Mieszkająca w Paryżu Hiszpanka do szpiku kości.


Isabelle Adjani

Mroczna femme fatale francuskiego kina.


Steven Soderbergh

Głodny eksperymentów artysta o zacięciu awangardzisty, któremu najlepiej wychodzą komercyjne hollywoodzkie przeboje.


John Cleese

Eksplozja nonsensownego humoru na granicy histerycznego załamania nerwowego.


Mia Farrow

Marzyła o sławie i dużej rodzinie. Była nawet matką szatana!


Dirk Bogarde

Dekadencko przystojny, zawsze nienagannie ubrany, o chłodnej urodzie powojennego amanta.


Tilda Swinton

Ni kobieta, ni mężczyzna, lecz ideał hermafrodyty.


Derek Jarman

Bezkompromisowy esteta, nieprawomyślny poeta, elegancki awangardzista i... świetny ogrodnik.


Geraldine Chaplin

"Lubię grać burżuazyjne suki."


Emmanuelle Beart

Jest raczej znaną na świecie aktorką francuską, niż międzynarodową gwiazdą.


Jeanne Moreau

"...moja szklanka będzie zawsze do połowy pełna, nigdy do połowy pusta."


Klaus Maria Brandauer

Diaboliczny Mefisto, który zagrał męża Meryl Streep... oczywiście "tego złego".


Jane Fonda

Słodki kociak, polityczna aktywistka i matka chrzestna aerobiku - to tylko niektóre z wcieleń Lady Jane.


Vittorio i Paolo Taviani

Bracia duchowo i zawodowo zrośnięci jak syjamskie bliźnięta.


Charlotte Gainsbourg

Dziewczynka o oczach rosyjskiego Żyda.


Julie Christie

Najbardziej poetycka aktorka na świecie i uosobienie szalonych lat 60.


Alain Resnais

Wizjoner i radykał zrobił z filmem to, co Marcel Proust z literaturą.


Mike Leigh

Realista talmudyczny - pokazuje ludzi takimi, jakimi są.


Monica Bellucci

Bellissima światowego kina!


Faye Dunaway

Mała duża dziewczynka z Południa.


Carlos Saura

Zamin został reżyserem, na poważnie rozważał karierę tancerze flamenco.


Carole Bouquet

Mroczny przedmiot pożądania Luisa Bunuela, a także dzielna dziewczyna Bonda.


Daniel Day-Lewis

Symbol seksu dla intelektualistek.


Jeremy Irons

Humbert Humbert w orientalnych ciżemkach.


Juliette Binoche

Nazywam się Binoche. La Binoche.


Liv Tyler

W świadomości męskiej połowy globu to ona funkcjonuje jako jedna z głównych bohaterek erotycznych marzeń i snów!


Klaus Kinski

Bestia z Sopotu!


Monica Vitti

Zimna jak lód blondyna z filmów Antonioniego.


Michelangelo Antonioni

Mimo sędziwego wieku wciąż nie składa broni!


Jean-Luc Godard

"Robić rewolucyjne filmy w stylu rewolucyjnym" - tak brzmiało jego motto po roku '68.


Krzysztof Kieślowski

"...był kimś, kto znaczył tak wiele, że dzieło Go nie zastąpi."


Daniel Auteuil

Zagubiony, wrażliwy mężczyzna... który z łatwością wcielił się w markiza de Sade!


Johnny Depp

Należy duchowo do epoki romantycznych buntowników - powinien żyć za czasów Lorda Byrona i Shelleya.


Michel Piccoli

Monsieur Cinema - kocha kino pisane przez duże K.


Viggo Mortensen

Jest nie tylko Aragornem, charyzmatycznym królem z Władcy Pierścieni, ale także poetą, artystą wizualnym, wydawcą i muzykiem.


Lech Majewski

Śląski wenecjanin, czyli prawdziwy człowiek Renesansu.


Marcello Mastroianni

Kochał życie i potrafił nadać mu słodki smak. Tłumy rzymian żegnały go okrzykiem "Ciao Marcello!"


Claudia Cardinale

Była najpiękniejszą Włoszką w Tunezji - została najseksowniejszą gwiazdą włoskiego kina.


Fanny Ardant

Urodzona dama...


Copyright Chello Zone 2007 | Legal | Terms & Conditions | Privacy Policy | Reklama