 nasza ocena:
     wasza ocena:
   
 |
numer (84) 10/10
aktualizacja 12-03-2010

napisz do nas...

|

|
 |
|
 Recenzje |
| |
|
SZKOŁA DZIEWIC
Reżyseria: Patricia Mazuy
Scenariusz: Patricia Mazuy, Yves Thomas
Obsada: Isabelle Huppert, Jean-Pierre Kalfon, Nina Meurisse, Morgane More, Jean-Francoise Balmer
Produkcja: Denis Freyd, Francja 2000
Dystrybucja: TANTRA dmpc, UNIVERSAL PICTURES (Francja)
Czas: 119 min
W kinach od 9 listopada 2001
Opis
Film kostiumowy oparty na historycznych wydarzeniach, zrealizowany na podstawie powieści Yvesa Dangerfielda "La maison d'Esther", uhonorowany w 2000 r. Nagrodą Młodej Publiczności na festiwalu w Cannes w cyklu "Un certain regard".
Francja, koniec XVII wieku. Po śmierci prawowitej królowej Ludwik XIV żeni się ze swą dotychczasową utrzymanką Francoise d'Agubine, przyszłą Markizą de Maintenon, wywołując tym samym obyczajowy skandal. Z błogosławieństwem króla i korzystając z jego hojności Maintenon przystępuje do realizacji swej idei. Zakłada szkołę z internatem dla szlachetnie urodzonych dziewcząt pochodzących z rodzin zubożałych w wyniku długoletnich wojen. Do królewskiego domu na moczarach Saint Cyr z całego kraju zjeżdża 250 umorusanych małych dziewczynek. Przybywają, by nauczyć się poprawnej francuszczyzny, stosownych do pochodzenia manier oraz zdobyć ogólną wiedzę potrzebną kobiecie w XVII w. do prowadzenia konwersacji. Początkowo Maintenon chce im dać dobry życiowy start, zrobić z nich nie tylko damy, ale kobiety "oświecone", świadomie kierujące swoim życiem i, na ile to możliwe, niezależne. Kiedy jednak dziewczęta zaczynają dojrzewać, miejsce przyciąga zainteresowanych nimi mężczyzn i atmosfera napięcia seksualnego staje się dostrzegalna, królową - pomną swej własnej przeszłości - zaczyna ogarniać uczucie zawodu i strach przed potępieniem. Obsesja ocalenia Saint Cyr od grzechu i na nowo spodobania się Bogu prowadzi ją do coraz głębszego religijnego fanatyzmu. Tętniącą życiem, kwitnącą kulturalnie placówkę zmienia w końcu klasztor o zaostrzonym rygorze.
Recenzja
Madame (tak nazywają ją podopieczne) sprawuje w szkole władzę absolutną. Niczym generał toczy swą prywatną wojnę z naturą, ze sposobem urządzenia świata, z samą sobą. Prowadzi walkę na śmierć i życie (wieczne). Nie waha się przy tym poświęcić swych bezgranicznie oddanych "żołnierzy". Takim "żołnierzem" jest Lucie, szalenie wrażliwa dziewczyna, którą miłość do Madame i podatność na jej słowa uczyniła prawdziwą męczenniczką. Manipulacje Madame nieodparcie przywodzą na myśl praktyki stosowane obecnie przez islamskich ekstremistów przy szkoleniu młodych terrorystów-samobójców.
Pomimo zdobycia najwyższej władzy tę nieszczęśliwą kobietę, jaką jest Francoise d'Agubine, wciąż dręczy uczucie zniewolenia. Chociaż wyrzeka się przeszłości, jej stosunki z królem z jej punktu widzenia nadal opierają się na schemacie mężczyzna - metresa. Jego hojność i wsparcie okupuje gotowością do "odwdzięczenia się" o każdej porze dnia i nocy. Temat interesujący i zdaniem feministek aktualny . Zniewolona czuje się również przez własny los. Próbując go odmienić, jeszcze bardziej się pogrąża.
Trudno w przypadku Szkoły dziewic mówić o rozrywce. Film jest ciężki, mroczny, Saint Cyr przygnębia swym bagiennym krajobrazem. Przyznaję, że drugi raz bym się na niego nie wybrała. Polecam widzom lubiącym odmianę, nie polecam oczekującym pokrzepiającej puenty.
Emilia Branecka

 |
| |
|
|